O portalu

Ubezpieczenia dla zwykłego człowieka są z reguły zagadnieniem dość zawiłym. Zalew informacji w internecie nie oznacza jeszcze, że poszukiwana odpowiedź będzie tąż ważną i jednoznaczną. Dlatego tak ważna i potrzebna jest pomoc doradców ubezpieczeniowych z zacięciem dziennikarskim.

To, co jest sen z powiek wielu przyszłym klientom polis, uczy się w trzech literach – OWU – i oznacza Ogólne Warunki Ubezpieczenia. Właśnie tych kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt stron zapisanych drobną czcionką stanowi o jakości oferty, a to ubezpieczenia, na które się decydujemy. Nawet gdy chodzi o symboliczne kwoty rzędu 60 złotych miesięcznie warto zyskać świadomość, czy ewentualna suma odszkodowania nie jest jedynie wartością czysto hipotetyczną. Jeśli tak, składka będzie „wrzucana” jak do bardzo głębokiej studni bez szansy na przełom w przyszłości.

Przeczytanie umowy ubezpieczeniowej to jedyne a nie zawsze czynność ta kończy się powodzeniem ze względu na często używany język branżowy. Zrozumienie niektórych pojęć sprawia, że zakupiona polisa będzie produktem przydatnym, i nie tylko sprawiającym wrażenie przydatnego. Bo nie ma nic gorszego niż nieznajomość własnych praw i czerpania profitów z tego tytułu. 

Mamy nadzieję, że treści prezentowane w sposób przystępny spełnią oczekiwanie zainteresowanie zakupem polisy, jak również posiadaczy ubezpieczenia. Ostrożności przecież – i świadomych decyzji – nigdy za wiele.